Czego lepiej na scenie nie robić?

Zbyt szybkie tempo mówienia, które nie pozwala na zrozumienie słów, brak stosowania pauz dających możliwość przyswojenia treści. Zaburzanie płynności wypowiedzi poprzez stosowanie wyrazów dźwiękonaśladowczych, pustych określeń czy zbędnych powtórzeń. No i w końcu korzystanie z atrybutów, które nie korespondują z przekazem płynącym ze sceny. Wszystko to są błędy, które w znacznym stopniu obniżają skuteczność wystąpienia publicznego.

 

3 najpopularniejsze błędy popełniane przez mówców

Kto kiedykolwiek nie popełnił któregoś z błędów scenicznych opisanych poniżej, niech pierwszy rzuci kamieniem. Podniesiony poziom stresu wywołany przez świadomość przemawiania przed grupą osób powoduje, że zachowania, które w normalnych (tj. mniej stresowych okolicznościach) nigdy nie miałyby miejsca, na scenie zdarzają się notorycznie. Sytuacja stresowa stymuluje różne organy w naszym ciele, na skutek czego podnosi się poziom kortyzolu, uruchamiają się nadnercza i układ podwzgórzowo-przysadkowy. Na skutek reakcji chemicznych w naszej korze przedczołowej, która jest bezpośrednio odpowiedzialna za działanie pamięci roboczej, planowanie ruchów i działań oraz rozważanie ich konsekwencji może dojść do bardzo paskudnego procesu, który zna każdy z mówców tzw. czarna dziura. Jak wyjaśnia właściciel firmy Słowna ManuFaktura nawet najbardziej oczywiste zachowania czy słowa zostają zablokowane, a my mamy uczucie, jakby grunt usuwał się spod naszych nóg. Przeżyłem kiedyś taki moment podczas ważnego dla mnie wystąpienia konkursowego. Cisza, która trwała 17 sekund na scenie wydawała się wiecznością, a mnie kosztowała pierwsze miejsce w konkursie.


Powód takiego stanu rzeczy jest dosyć oczywisty i wynika z bardzo powszechnego błędu uczenia się treści wystąpienia na pamięć. Absolutnie nigdy nie należy tego robić, ponieważ jakiekolwiek zaburzenie procesu myśli może doprowadzić do tego, że zatniemy się na scenie i nie będziemy w stanie kontynuować przemówienia. Duże lepszym pomysłem jest zastosowanie właściwej struktury przemówienia. Zastosowanie takiego podziału przyspiesza proces nauki tego, co chcemy wygłosić. Warto wspomnieć o tym, że najlepsi mówcy stosujący trening dzielony wystąpienia dodatkowo utrudniają sobie zadanie podczas przygotowań, zaczynając mówić od losowo wybranego fragmentu struktury mowy.


Kolejnym bardzo powszechnym błędem jest zaburzenie tempa wypowiedzi, który wynika głównie z chęci jak najszybszego wypowiedzenia treści, zapominając o tym, że ważniejszy jest sposób przekazu. Potocznie takie zjawisko określa się mianem syndromu Kałasznikova. Oczywista analogia z nazwiskiem wynalazcy jednego z najpopularniejszych karabinów maszynowych nie jest przypadkowa, ponieważ mówca cierpiący na tę przypadłość przypomina żołnierza, który strzela do swojej widowni słowami, zamiast skupić się na przekazaniu treści w sposób skuteczny.


Ostatnim często spotykanym błędem jest niewłaściwe wykorzystanie pomocy i atrybutów scenicznych. Najczęściej jest to kartka z tekstem, długopis czy też teczka, którą mówca cały czas trzyma w ręku i nigdy nań nie zerka. Warto pamiętać, że atrybut sceniczny musi korespondować z przekazem i tylko w takim kontekście jego użycie na scenie ma sens. W innym przypadku owa kartka, długopis czy inny przedmiot będzie raczej skupiał uwagę słuchacza, obniżając jego poziom skupienia na treści i przekazie płynącym z przemówienia.

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.